Lech-Czech-Rus





Można by się domyślać, że nie inną była dumań jej osnowa, gdyby nie owe, od czasu do czasu przelatujące w jej oczach błyskawice, znamionujące że piękna kobieta nie marzy, a
myśli, kombinuje, zestawia przyczyny ze skutkami i analizuje te ostatnie.
Tok jej dumań przerwało wejście mężczyzny.
Wejście odbyło się tak cicho, iż lot muchy więcejby narobił hałasu.
Mężczyzna miał na sobie mundur, akselbanty, epolety i ostrogi — nic atoli nie dźwiękło, ani brzękło — przesunął się po miękim kobiercu podłogi i zatrzymał się obok
kobiety, spoglądając na nią uprzejmie. Ta głowę podniosła, przybyszowi w oczy z uśmiechem spojrzała i skinieniem ręki miejsce mu obok siebie wskazała.
Usiadł.
— Księżno — przemówił — gniewasz się na mnie?..
Kobieta odpowiedziała na słowa te spojrzeniem, malującem zdziwienie i przeczenie.
— Spóźniłem się....
kazałem ci na siebie czekać długo...
— Mnie czekanie nigdy nie gniewa... owszem, lubię to... odrzekła piękna.
— Nie miałaś chyba nigdy rendez vous miłosnych...
— odezwał się gość półżartem.
Lekkie ramion ruszenie było na tę insynuacyą odpowiedzią.
Odpowiedź zaś ustna zabrzmiała tak:
— Miałam cię jednak za bardziej akuratnego, generale...
— Byłbym się.
stawił na minutę, na sekundę, gdyby nie najjaśniejszy pan który zatrzymywał mnie, jakby umyślnie w tym celu, ażeby cię do niecierpliwości przyprowadzić...
— O...
odparła księżna lekkim na wspomnienie najjaśniejszego pana uśmiechem — ja niecierpliwić się zwyczaju nie mam — i zapytała: Cóż wielkość jego?...
— Zadowolnionym jest z ciebie ogromnie, nadzwyczajnie... nazywa cię kobietą-ministrem...
powtarzał mi to kilka razy, powiadając, że nie masz jak kobiety do badania tajemnic gabinetowych...
Piękna księżna uśmiechnęła się znów.
— I — ciągnął generał dalej — pragnąłby, ażebyś z drogi tej, na której tyle nazbierałaś laurów, nie schodziła...
— Ależ droga ta męczy mnie już, nudzi...
— podchwyciła księżna.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: