Lech-Czech-Rus





nie posyłam od siebie morderców ani morderczyń...
— Wdajecie się jednak z Moskalami!.. — podchwycił Lech.
—- Cóż z tego!..
Ja wdaję się z Moskalami rewolucyonistami, wy wdajecie się z Moskalami nierewolucyonistami... To rzecz gustu... Ja wolę piechotą chodzić, wy wolicie kniahini pojazdem jeździć...
Lechowi krew na te słowa do głowy uderzyła. Czuł się niejako znieważonym — znieważonym w taki sposób, w obec którego godność osobista usprawiedliwiać się nie pozwala.
Policzki mu zapałały, w uszach zaszumiało.
Wstał z krzesełka, na którem siedział, wyprostował się — chciał coś powiedzieć, lecz wyrazów stosownych nie znalazł, rzucił więc tylko Tameńkowi na odchodnem
pożegnanie:
— Bądźcie zdrowi...
Obrażona niesłusznie godność osobista to ma do siebie, że wywołuje zuchwałość, w odniesieniu do punktu, w który obraza ugodziła.
Przytrafiło się to Lechowi.
Tameńko nieświadomie udzielił mu ostrzeżenie; że jednak świadomie obraził, więc ostrzeżenie pozostało bez skutku, obraza zaś to sprawiła, iż Lech powziął postanowienie w tym
jeszcze dniu udać się w odwiedziny do księżny, u której nie był tydzień cały. Było to za długo, jak na takie przyjęcie uprzejme, jakiego doznał za pierwszą wizytą.
Nie mogło jednak być inaczej. Wyszukiwanie Tameuki zajmowało mu czas cały, a to tem bardziej, że na sumieniu miał odwrócenie ciosu od kniazia Gabarina.
Tego nie dokazał; sumienie wszakże zaspokoił — zrobił wszystko, co w jego było mocy.
Pozostawała mu rola pewnego rodzaju opiekuna, obowiązanego czuwać nad tą, której zawdzięczał wolność własną i spokój matczyny.
Wdzięczność stanowiła podnietę i przyczyniała się potężnie do tego, że nie brał na uwagę udzielonego mu przez Tameńkę ostrzeżenia.
Powziąwszy postanowienie odwiedzenia księżny, pomyślał nad wybraniem godziny na wizytę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: