Lech-Czech-Rus





Z jej punktu widzenia, uważanie za dziwactwo wstrętu podobnego było rzeczą do usprawiedliwienia; z punktu widzenia Lecha nie było w tem dziwactwa ani trochę — za to jednak
dziwaczną wydawała się mu ta rola pośrednika pomiędzy Polską a Rossyą, z jaką, jak się pokazywało, Czech gotów by był wystąpić przy pierwszej sposobności.
— Jest więc sobie dziwakiem po trochę... — mówił Lech do siebie, myśląc o artyście. Księżna zna się na ludziach... trzeba z nią na baczności się mieć...
W rzeczy samej trzeba było mieć się z nią, na baczności, ale nie w tym względzie, jaki miał na uwadze bohater nasz.
Chodziło mu o to, ażeby ona nic w nim do przyganienia nic znalazła, ażeby przedstawiać się jej dobrze, ażeby — słowem — podobać się jej.
Już to był krok fatalny — już znajdował się pod czarem śpiewu Syreny.
Przyjechał. Księżna przyjęta go w salonie nie tym co poprzednio.
Zastał ją z robótką w ręku, utopioną niejako w półcieniu, pochodzącym od przemykanych żaluzyi, pospuszczanych stor i pozasłanianych firanek.
Powitała go wymówką, brzmiącą jak następuje:
— Jak widzę, zlecenia moje przyjmujesz pan literalnie...
Prosiłam odwiedzać mnie niekiedy, zwlokłeś więc drugą wizytę tydzień cały...
— Może byś mnie pani za usprawiedliwionego miała, gdybyś znała powód zwłoki...
— odrzekł Lech.
— Usprawiedliwiaj się pan...
— Me mogę... Wierz mi, księżno, na słowo... Pomilczała na chwilkę i odparła:
— Wierzę...
wierzę dla tego, żeby się nie dowiedzieć przypadkiem, że przekładasz jakąś kronikę zbutwiałą nad towarzystwo moje...
— O księżno!..
czyż możesz posądzać mnie o coś podobnego!..
— Nie posądzam o nic... — odparła, odrywając od robótki oczy i przenosząc je na młodego człowieka.
Wyrażam jeno krzyk duszy niewieściej, mającej w podwalinach swoich próżność... Zastrzegłam się przeciwko temu, co by bardzo dotkliwie moję miłość własną uraziło...
Splątała jedwab, którym wyszywała i poczęła go rozplątywać, podnosząc do góry paluszki, które się przejrzystemi wydawały.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: